Tak łowili zwycięzcy Sensas Crazy Bait 2015

 

 

W tegorocznym finale cyklu Sensas Crazy Bait zwyciężyło trzech znanych i lubianych zawodników. Marcin Stańczyk, Krzysztof Brzozowski i Andrzej Giluk. Po finale opowiedzieli nam jak łowili w Grębowie.

 

Marcin Stańczyk - Zwycięzca Sensas Crazy Bait 2015

Na przystanku stawy łowię często i wiedziałem czego spodziewać się po tym łowisku. Postanowiłem łowić na trzynastometrową tyczkę oraz na skróta przy brzegu, zaraz za końcem spadu, w miejscu gdzie dno staje się równe. Ryby często pływają tamtędy i udało mi się w ten sposób złowić wiele pięknych okazów.

Do nęcenia przygotowałem dwa litry zanęty Pelet Power Sensasa oraz trzy litry pelletu Hallibut 2mm. Na haczyk miałem pellet Expander 6mm o różnych zapachach i w różnych kolorach. Dzięki temu mogłem elastycznie dobierać przynętę tak, by trafić w aktualne gusta ryb.

Łowiłem zestawami 0,3-0,4g zawiązanymi na żyłce głównej 0,23mm z przyponami 0,20mm oraz haczykami nr 12 i 14. Całość uzupełniała pusta guma 2,4mm.

Zarówno pierwszego jak i drugiego dnia wylosowałem w dobrym, rybnym sektorze i dwukrotnie udało mi się go wygrać raz 13 i raz z 9 rybami. Myślę, że udało mi się dobrze dopasować do łowiska i jestem bardzo zadowolony z tych zawodów.

 

 

Krzysztof Brzozowski - Drugi w całych zawodach

Podczas finału Sensas Crazy Bait po raz pierwszy miałem okazję wędkować na łowisku Przystanek Stawy więc przygotowując się do zawodów musiałem polegać na relacjach i opisach moich kolegów. Wynikało z nich, że występujące w Grębowie ryby są duże i bardzo silne. Dlatego przygotowałem zapas mocnych zestawów zawiązanych na żyłkach 0,20 i 0,18mm z haczykami Sensas 3311 nr. 12. Cieńsza żyłka okazała się bardziej skuteczna. Na karpie stosuję własnoręcznie wykonane spławiki o wrzecionowatym kształcie i to właśnie na nie łowiłem podczas finału. Trudno mi bardzo dokładnie określić ich wyporność ale myślę, że mieściła się ona w przedziale 0,2-0,3g. Istotne jest również według mnie, że zastosowane w nich anteny są dość cienkie, maksymalnie 1,5-2mm. Tak przygotowane zestawy uzupełniały długie puste gumy o średnicy 2,5 oraz 2,8mm.

Łowisko nęciłem pelletami podanymi w jeden punkt dokładnie naprzeciw mnie. Na początek do wody trafił mielony pellet halibutowy, który miał za zadanie smużyć i wabić karpie w łowisko. Następnie podałem micro pellety o smaku halibuta i kryla. Podczas pierwszej tury wylosowałem rybne miejsce i bardzo szybko udało mi się umieścić w siatce pierwszego karpia. Często donęcałem pelletami oraz betainową zanętą, a czasem... maleńką kuleczką Gros Gardonsa. Zwykle nie robię tak na zawodach ale od czwartej godziny, gdy poczułem, że ryby dobrze żerują zacząłem strzelać pelletami z procy. Na haczyk zakładałem pellet expander 6mm Sensasa i twardy pellet halibutowy 8mm. Twardy pellet przynosił wiele brań ale były one jakby mniej pewne niż te na expander. Przyniosło to spodziewane efekty jednak niestety nie udało mi się wygrać sektora i ostatecznie skończyłem na drugim miejscu.

W niedzielę znalazłem się w pierwszym sektorze zaraz przy drodze wjazdowej. Zanęciłem podobnie jak w sobotę i czekałem na ryby z twardym pelletem na haku. Chociaż od początku miałem branie pierwsze pięć ryb zostało w wodzie! Przeszedłem na expanera i sytuacja zmieniła się diametralnie. Na szczęście udało mi się wyholować następnych siedem i wygrać ten bardzo trudny sektor. Ostatecznie z trzema punktami sektorowymi zająłem drugie miejsce w całych zawodach.

 

Andrzej Giluk - zdobywca trzeciego miejsca

Pierwszy raz w Grębowie łowiłem na metodę. Połowiłem wtedy bardzo dobrze zajmując drugie miejsce i holując wiele pięknych karpi. Po tym wyjeździe postanowiłem przyjechać na finał zawodów Sensas Crazy Baits i nie pożałowałem tej decyzji.

Podczas finału konsekwentnie łowiłem w jednym punkcie na trzynastym metrze. Znęciłem go obficie micro pelletem podając na początek 9 kubków. Spodziewałem się dobrego żerowania karpi i postanowiłem podąć im dużo zanęty. Donęcałem często suchym pelletem 3mm oraz białymi robakami podawanymi z procy. Na haczyk zakładałem twardy pellet na gumce, czasem podparty dwoma białymi robakami.

Moje zestawy zbudowane były na żyłce 0,20mm z 20cm przyponem 0,18mm. Używałem spławików 0,2g i haczyków nr 14. W topy wciągnąłem pustą gumę 2,4mm.

Udało się uzyskać doby wynik na finale spławikowym, teraz czas na feederowy!

 

 

 

 


 

 

Artykuły

Wywiad ze zwycięzcą Grand Prix Polski 2018 Sławomirem Tomczakiem
Jak wygrać Finał Feeder Tech? Zapytaliśmy o to Bartka Mizerę, zwycięzcę tegorocznej edycji. O to co nam opowiedział o tych trudnych zawodach.
W tegorocznym finale Sensas Feeder Tech na łowisku Przystanek Stawy w Grębowie zwyciężył Zbigniew Duda. Zapraszamy do przeczytania jego relacji!

Strony