Finał Sensas Crazy Bait 2014 - Relacja

 

Tydzień temu zakończyliśmy zmagania w tegorocznym cyklu rozgrywanych na łowiskach komercyjnych zawodów Sensas Crazy Bait. W finale, który odbył się w podwarszawskim Halinowie wzięło udział 30 zawodników wyłonionych w trwających cały sezon eliminacjach. Zostali oni podzieleni na trzy dziesięcioosobowe sektory zlokalizowane na trzech brzegach zbiornika. Po krótkim otwarciu zawodów i sprawnie przeprowadzonym losowaniu rozeszli się oni na stanowiska i rozpoczęła się rywalizacja.

 

Faworyci zawodów Janusz Lange i Artur Matczak podczas losowania.

 

Po losowaniu zawodnicy rozeszli się na swoje stanowiska.

 

Mimo przyjemnej pogody i optymistycznych nastrojów zawodników okazało się, że ryby nie współpracują tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Aby zwyciężyć w sektorze A, Zbigniew Duda potrzebował jedynie dziewięciu kilogramów ryb a na dole tabeli pojawiły się nawet zera. Pozostałe, nieco rybniejsze sektory wygrali Mirosław Mirowski, który osiągnął najwyższą wagę tego dnia łowiąc ponad 22 kilogramy ryb oraz Tomasz Solka. Na wędkach zawodników pojawiło się klika bardzo dużych karpi, które mogły znacząco wpłynąć na wynik rywalizacji jednak wygrały one walkę i nie znalazły się w siatkach.

 

Sobotni zwycięzca sektora A i jednocześnie szósty zawodnik w klasyfikacji ogólnej - Zbigniew Duda.

 

W niedzielę, tym razem zgodnie z naszymi przewidywaniami, ryb było znacznie więcej a walka bardziej wyrównana i ciekawsza! Tę turę zdecydowanie wygrał Krzysztof Brzozowski osiągając doskonały wynik 47030pkt! Sektory A i C wygrali Arkadiusz Pawlak (26650pkt) i Marlena Matczak (25580pkt). Niedziela również obfitowała w wiele pięknych holi i okazałych ryb. Pozwoliły one najlepszym udowodnić wysoką dyspozycje i świetne przygotowanie do tej imprezy. Ostatecznie zwycięzcą został Mirosław Mirowski. Jako jedyny zdołał on dwukrotnie wygrać sektor nie dając konkurencji żadnych szans! Drugie miejsce przypadło świetnie znającemu Halinowskie karpie Krzysztofowi Brzozowskiemu, który zdobył 3pkt sektorowe a przy tym osiągnął najwyższą łączną wagę zawodów – 65200pkt! Na trzecim miejscu znalazł się bardzo równo łowiący Arkadiusz Pawlak, dwa razy zajął on drugie miejsce w swoich sektorach i zgromadził 4pkt sektorowe.

 

Arkadiusz Pawlak ze swoim niedzielnym wynikiem, który zapewnił mu trzecie miejsce w całych zawodach.

 

Wszyscy zwycięzcy sektorowi otrzymali nagrody od firmy Sensas.

 

Zwycięzca zawodów Mirosław Mirowski podczas dekoracji.

 

ierwsza trójka zawodów - Mirosław Mirowski, Krzysztof Brzozowski i Arkadiusz Pawlak z Ernestem Gutkiewiczem.

 

Po zawodach zapytaliśmy naszych zawodników, których aż pięciu znalazło się w pierwszej dziesiątce, o ich sposób na Halinowskie karpie. Oto co nam powiedzieli:

 

Zwyciązca zawodów Mirosław Mirowski:

 

Na początku chciałbym podziękować Bartkowi Mizerze i Tomkowi Solce za wszystkie rady, które udzielili mi w sezonie 2013/2014, oraz Januszowi Lange za zarażeniem wędkarstwem karpiowym i zamontowanie pierwszych amortyzatorów w topach na duże ryby:). Bez nich mój sukces byłby chyba nie możliwy, nawet przy tak dobrym losowaniu. Wracają do tematu pierwszego dnia wylosowałem stanowisko numer 37, już kilka razy wcześniej na zawodach zdarzało mi się tam siedzieć i raczej nie wspominam miło tych zawodów. Jednak z informacji od kolegów dowiedziałem się ze w ostatnim czasie jest to jedna z najbardziej rybnych stref, a więc postanowiłem realizować swoje wcześniejsze plany bez zmian. Do łowienia wykorzystałem 2 modele spławików Gut-mix R2 oraz Sensas Titan Carp 3 od 0,4 do 0,8 gram. Zestawy były zbudowane na żyłce głównej 0,22, oraz przyponie 0,18 Sensas Classic Power CB. Niestety drugiego dnia trzy razy zabrakło mi amortyzatora i nawet tak mocna żyłka nie wytrzymała, ale prawdopodobnie na zbyt dużo im pozwoliłem. W topach miałem zamontowany amortyzator o średnicy 2,4mm oraz używałem haczyków Sensasa 3311 nr 12-14. Do łowienia przygotowałem 1 kg zanęty IM5 Red, z czego na początek podałem około 5 kulek wielkości mandarynki z kubka. W zanęcie dodatkowo znajdowała się kukurydza i biały robak w niewielkiej ilości. W moich kubłach miałem dodatkowo 1,5 kg pelletu Sensas Halibut 2mm, oraz około 1 kg pelletu o średnicy 4mm do strzelania z procy podczas łowienia. Na pierwsze nęcenie wyjechałem 5 kubków pelletu. Do donęcania używałem zarówno pelletu Sensas Halibut 2mm jak i zanęty IM5. Pierwszego dnia w ciągu łowienia wyjechałem 3 raz po 2 kulki wielkości orzecha, natomiast 2 dnia gdy zauważyłem ze to nie przeszkadza rybą które znajdowały się w moim łowisku , a więc donęcałem po każdych 2 karpiach lub przy dłuższym przestoju. Na haczyk zakładałem głównie Pellet Expander Sensasa o wielkość 6 mm, który został barwiony na kolor czerwony barwinkiem Sensas Dyes. W sobotę przez pierwsze 2 godziny złowiłem 3 karpie, a na koniec łowienia miałem ich 9 o średniej masie 2,5 kg. Drugi dzień zawodów rozpoczął się również dla mnie bardzo dobrze, ponieważ wylosowałem stanowisko numer 34 po Ryszardzie Brzozowskim, który zdobył dzień wcześniej 2 miejsce w sektorze i przegrał tylko dlatego ze holował dużego karpia przez około 1h i niestety nie udało mu się go wyjąć, a więc na losowanie nie mogłem narzekać:). Postanowiłem nic nie zmieniać w łowieniu i realizować swoje założenia. Stanowisko było płytsze od poprzedniego dnia o około 20 cm, a znajdowały się teoretycznie bardzo blisko, z czego raczej nie byłem zadowolony. W ciągu pierwszych 2 godzin również złowiłem 3 karpie. W trakcie łowienia dochodziły do mnie słuchy ze Arek Pawlak łowi duże ryby, a siedział on w moim sektorze co nie poprawiło mojego humoru. Podczas gdy miałem 3 ryby Arek miał 2 sztuki w tym karpia za 6 kg. W 3 godzinie udało mi się odskoczyć mu o kolejne 3 sztuki, to znów dołowił karpia o masie około 8 kg. Na koniec zawodów w siatce miałem 12 karpi co dało mi wagę około 29,5 kg i pozwoliło po raz kolejny wygrać sektor i całe zawody.

 


 

Arkadiusz Pawlak, trzeci w całych zawodach:

 

Wiedziałem, że w łowisku jest obecnie wiele dużych ryb dlatego zdecydowałem się na bardzo mocny sprzęt. Do zestawów ze spławikami 0,2g zastosowałem bardzo mocną żyłkę 0,28mm z 20 centymetrowym przyponem z żyłki 0,22mm oraz bardzo solidne amortyzatory. Całość uzupełniały haczyki o rozmiarach 10 i 12. Nęciłem mieszanką zanęt Sensas Marine Halibut, Pellet Power oraz IM-5 Amino Red. Na początek podałem trzy kubki zanęty a w trakcie łowienia donęcałem nią co dziesięć minut. Do nęcenia używałem też 4 mm pelletu halibutowego oraz kukurydzianego z dodatkiem halibutowego dipu Mondial-F. Jako przynęta najlepiej sprawdzał się Pellet Expander Sensasa o rozmiarach 6 i 4mm, 6mm barwiłem na różowo natomiast 4mm na czerwono. Na hak trafiał Expander 6mm lub kombinacja obydwu rozmiarów. Uważam, że białe robaki i twardy pellet były całkowicie nieskuteczne a kukurydza mogła wręcz płoszyć ostrożne ryby. Równie ważna jak przynęta była prowokacja i ciągła praca zestawem. U mnie najlepiej sprawdziło się powolne przyciąganie zestawu.

 


 

 

Zbigniew Duda, szósty w całych zawodach:

 

Tegoroczny finał Crazy Bait odbywał się w Halinowie. Pamiętając poprzedni finał z tego zbiornika wiedziałem ,że bardzo ważny i istotny będzie trening przed zawodami. Na treningu próbowałem dwóch koncepcji nęcenia i trzech wariantów łowienia .Podstawą była zanęta Crazy Bait Gold, pellet halibut ,match i Green betaine .Próbowałem jaka ilość zanęty i pelletu będzie najbardziej optymalna. Chciałem również sprawdzić czy ryby będą dobrze reagować na zapach. Próbowałem dwa zapachy-SK-30 Star Baits i halibut MS . Ryby żerowały dosyć chimerycznie ,wchodziły w łowisko odławiało się 2-3 sztuki i dalej cisza. Często było również tak ,że stały w łowisku i nie reagowały na przynętę. Wtedy zdarzało się dużo podczepień. Będę łowił na Expandera ,kukurydzę,twardy pellet i białe.

Mając to wszystko na uwadze na zawody przygotowałem zanętę Crazy Bait Gold, pellet halibut i Green betaine. Zestawy od 0,3 do 0,8 ,żyłka główna 16 i 18,przypon 14-18, haczyki 3311 rozmiar od 14 do 18 oczywiście wszystko Sensas. Niezbyt twarde gumy ,gdyż byłem przekonany, że trzeba złowić tylko kilka ryb. Wylosowałem stanowisko nr 29, ani dobre, ani złe. Tak jak przypuszczałem ryb było jak na lekarstwo. Po godzinie wyciągnąłem jednego karpia co stawiało mnie w czubie sektora. W drugiej godzinie złowiłem jeszcze dwie sztuki i w tym momencie prowadziłem. Jednak później zawodnik na kładce 34 wyciągnął trzy ryby i wydawało się że to on wygra sektor. Gdy waga do mnie przyszła najlepszy wynik wynosił 8500 gr właśnie ze stanowiska nr34. Moja radość była wielka, gdy u mnie waga zatrzymała się na 9000gr.Tym wynikiem wygrałem sektor.

Drugi dzień losuję brzeg bez kładek stanowisko numer 51, czyli czwarte od lewej. Wiatr wieje w prawo co niezbyt dobrze wróży. Nie zmieniam nic w nęceniu i łowieniu. Niestety tak jak przypuszczałem łowią stanowiska z prawej. Ryby jak zaczarowane nie chcą się przesunąć te parędziesiąt metrów –w okolice naszych stanowisk. Po godzinie pierwszy karp, potem szybko drugi i znowu pustynia. W czwartej godzinie karpie pojawiają się w naszych okolicach. Niestety jest mnóstwo obcierek i pustych brań. Odpinam cztery ryby po kolei, wydaje mi się, że podpięte. Następne cztery wyciągam i niestety koniec zawodów. Waga pokazuje 19800gr wynik niezły ,ale dopiero 5 w sektorze. Sektor wygrała Marlena wynikiem ponad 25000gr. Szkoda tych nie wyciągniętych ryb. Razem 6 punktów sektorowych i szóste miejsce na zawodach. Zawody wygrywa Mirowski Mirosław ,a ja mu szczerze gratuluję. Wspaniała impreza, wspaniała organizacja, wspaniała pogoda, tylko te odpięte karpie – ech!

 


 

 

Ernest Gutkiewicz, dziewiąty w całych zawodach:

W pierwszy dzień wylosowałem Kładkę Nr 30. Jest to środek sektora, ale patrząc na wcześniej rozgrywane zawody to jest ok. Użyłem zanęt IM5 Bateine Green z Pellet Power Halibut i mieszanki pelletów Pellet Carp 4 mm i Pellet Marine Halibut 2 mm ( wstępnie namoczone). Jako pelletu hakowego Expandera 6mm. Na pierwsze nęcenie wyjechałem trzy kubki zanęty i trzy pelletu. Po piętnastu minutach miałem pierwsze branie a następnie jeszcze kilka i wszystkie pudła. Wreszcie po 1h zapiąłem karpia i się wypiął. Donęciłem i kolejny karp wypięty (myślę że miałem za cienką gumę 2,2mm i najzwyczajniej kończyły mi ją, więc zmieniłem na 2,4mm) . Pomyślałem że donęcenie pomogło więc zacząłem intensywnie donęcać ( i to był błąd). Złowiłem jeszcze karpia, ale to była ostatnia ryba. Zająłem 7 miejsce z wagą 3,5kg a wygrał Zbyszek Duda 9kg.

Drugiego dnia wylosowałem tzw. MNICH i wiedziałem, że jest to bardzo słabe miejsce, ponieważ głębokość tego stanowiska to 1,6m a średnia całego zbiornika to około 1m. Zanęciłem, więc dwa miejsce w dołku i na maksymalnym wypłaceniu po skosie. Zanętę i pellet użyłem ten sam, ponieważ wiedziałem, że pierwszego dnia to ja popełniłem błąd. Na wstępie podałem dwie malutkie kulki zanęty i trzy pelletu w oba miejsca. Zacząłem od płytkiego zestawem 0,2g na zero i tam po 20 min miałem pierwsze branie i po kilku następnych karpia i małego suma. Zrobiła mi się cisza po tym karpiu, więc donęciłem malutką kulką zanęty i pelletem i przeniosłem się na głębsze gdzie cztery wstawienia i cztery ryby trzy sumy i karp. Donęciłem w głębokie i zacząłem łowić na płytkim i taką taktykę zmiany miejsc miałem już do końca. Ryby w łowisku miąłem do godziny 12 ej, kiedy zrobiło się bardzo ciepło i z tej mojej głębi przeniosły się na płytką wodę. Zająłem drugie miejsce wagą 26 760 a ogólnie 9 te.

Sprzęt, którym łowiłęm to:

Wędka Sensas 73XL Carp competition

Guma Crazy Bait 2,4mm

Żyłka Crazy Bait Power 0,22

Spławiki Sensas Carp 1 od 0,2g do 0,6g

Przypon Super Competition 0,186

Haczyk 4590, 3311 nr 12,14